Pożegnanie

0 | dodaj
HEJKA
Być może ktoś tu jeszcze jest.
Wydaje mi się, że ten blog chyba potrzebuje oficjalnego pożegnania. To raczej pewne, że nikt tu już nic nie napisze. Jest mi z tego powodu przykro, bo lubiłam to robić, jednak gdzieś zawsze powinien być koniec. W każdym razie coś się kończy, a coś się zaczyna.
Postanowiłam jeszcze raz rozpocząć przygodę z blogowaniem, tym razem o trochę innej tematyce.
Wiec jeżeli ktoś jest zainteresowany to będzie mi naprawdę niezmiernie miło jeżeli zajrzycie na
https://julitvx.blogspot.com/ 

JULITA

Dziękujemy Wam wszystkim za miłość, komentarze i miłe słowa w czasie w którym publikowałyśmy posty. Była to dla nas niezwykła przygoda i dostarczała nam niezwykle dużo radości.  Spełniajcie swoje marzenia i bądźcie szczęśliwi!
DZIĘKUJEMY

Miasto Cienia by Julita

6 | dodaj
Hejka smoki, wracam do was jak gdyby nigdy nic po roku czasu.
Ale tym razem biorę się w garść i dajemy.
Nowy rok - nowy blog - nowy czas. Nie wiem tylko czy kontynuować tu czy zmieniać bloga, to chyba jednak nie miało by sensu. 
W każdym razie dzisiaj mam dla was recenzje mojej pierwszej książki w tym roku.
Wybaczcie jeżeli ta recenzja będzie słaba, ale naprawdę wyszłam z wprawy i pozapominałam co nieco jak to się robi. 



Tytuł: Miasto cieni 
Autor : Ransom Riggs
Data wydania: 30 października 2014
Gatunek: fantastyka 
Liczba stron: 460 
Seria: Pani Peregrine ( tom 2) 

opis: Kontynuacja Osobliwego domu pani Peregrine, który zachwycił nie tylko nastoletnich czytelników.Akcja powieści rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie zakończyła się poprzednia. Jest rok 1940. Jacob i jego nowi przyjaciele opuszczają wyspę, na której znajdował się dom pani Peregrine i udają się do Londynu. W czasie podróży czekają ich liczne niespodzianki i przygody.Hollow city to niepowtarzalna, magiczna powieść, która przenosi czytelników w świat wyobraźni, telepatii, pętli czasowych, zmiennokształtnych i niesamowitych zwierząt.
Od razu na wstępie przeniosę was do recenzji pierwszej części, oczywiście jeżeli jej nie czytaliście Kilk 
Tak jak w przypadku pierwszej części, druga również mnie zachwyciła. 
Książkę czytałam kiedy tylko miałam na to czas, gdyż fabuła niezwykle mnie zainteresowała. 

W Mieście Cieni jest na pewno o stokroć więcej akcji, bohaterzy mają kilka dni na uratowanie pani Peregrine, a los wcale im nie sprzyja, wręcz przeciwnie wszystko idzie nie po ich myśli.Z kazdym pokonanym krokiem problemy narastają. Jednakże osobliwcy się nie poddają i za wszelką cenę starają się coś zdziałać, aby pomóc swojej dyrektorce. Nieustanna walka z czasem.
Niesamowicie porywająca podróż, której nikt nie będzie żałował.
W tej części autor po raz kolejny pokazuje swoją niezawodną wyobraźnie uchylając nam świat w którą żyją dzieci, a także jak się okazuje osobliwe zwierzęta. 

Randsom Riggs buduje klimat jak nikt inny, odpowiednio i bardzo dobrze radzi sobie z emocjami bohaterów, emocjami Jackoba,
Książka posiada dawkę dobrego humoru jak i strasznej zgrozy. 
Nie mogłabym nie wspomnieć o pewnej rozkwitającej w powieści miłości, która jest romantyczna ale z żadnym wypadku nie przesłodzona.

Styl autora jest bardzo prosty, ksiązka pisana jest zrozumiałym i przyjemnym jeżykiem. Posiada ukryte wartości oraz aspekty wojny widziane oczami dzieci i okrutne jej realia. 

W tym tomie poznajemy całą masę nowych bohaterów. Każdy z nich jest opisany w sposób barwny i wyjątkowy, każda postać ma swoją znaczącą rolę i niebywały charakter. Bardzo zachwyciła mnie oryginalność i różnorodność jaką pisarz wprowadził do tego świata. Oczywiście fotografie czarują swoim urokiem, są doprawdy klimatyczne, ale budzą niepokój. 

Podsumowując Miasto cieni jest niesamowicie udaną kontynuacją Osobliwego domu pani Peregrine przy której nie sposób sie nudzić.Randsom Riggs zaprasza nas w magiczną podróż, pełną niebezpieczeństw czyhających z każdej strony. Bardzo emocjonująca historia, którą urozmaice nam wiele wyżej opisanych aspektów.Pewnie nie będzie zaskoczeniem, że moją oceną jest 10/10

WIELKIE PODSUMOWANIE ROKU BY PATS

2 | dodaj
Bookloverzy kochani co się dzieje to nie mam pojęcia. Już zaraz skończy się rok 2016, jak u mnie zdecydowanie pełen zmian. Życie przewróciło mi się o jakieś stopni, a rewolucje do dziś nie mają końca. Powiem Wam, że mega stęskniłam się książkami. W toku nauki i ludzi po prostu nie miałam czasu. Tak wiem, że to zabrzmiało dennie. Tak było. Trzecia klasa to nie przelewki! 

~*~

Nie wiem co mam Wam napisać w tym podsumowaniu. Ani książek tak dokładnie nie wymienię, bo nie spisywałam, ani stron nie podliczę, to wszystko leciało na spontanie moi drodzy. Nic nie planowałam, którą książkę chciałam, to czytałam i Wam o niej opowiadałam. Spróbuję to zmienić, a od Nowego Roku będą siadały idealne recenzje!

~*~

Zauważyłam, że ten blog bardzo mi pomógł. Kiedy miałam ten dłuższy okres, ten w którym nie pisałam recenzji dla Was (właśnie go kończę) moja umiejętność logicznego pisania dosyć spadła. Wtedy stopniowo ją ćwiczyłam, co 2 tygodnie, a nawet co tydzień pisałam prace, więc miałam dobre praktyki i nawet z rozprawki miałam 10/10 punktów! A teraz? Charakterystyka 5/10, rozprawka 2/10... Więc korzyści na pewno są!

~*~

Tegoroczne recenzje:
Jest to tylko 9 zrecenzowanych książek co jest jak na mnie porażka.

~*~

Ze względu na to, że TAGi wykonywałam razem z Juliett, macie ekspresowe przypomnienie:

~*~

Jestem też dumna, bo dwa razy w tym roku udało mi się być nominowaną do LBA, co świadczy o tym, że dobrze wykonuje swoja pracę! Odkąd w VI klasie zaczęłam blogować zawsze chciałam dostać to odznaczeni i się udało, doublecomboXD

~*~

Brałam też udział w wyzwaniu #zabawafangirls na instagramie, które swoją drogą było fajoską akcją. Miałam też ambitne plany na grudzień, aby się w to pobawić, ale poprawiałam oceny i ZNOWU nie miałam weny.

~*~

W tym roku wzięłam także udział w majówkowym konkursie na książkę Eleonora i Park. Strasznie mi zależało na tej pozycji, ale nie udało mi się wygrać. Ale w sumie... pierwszy konkurs, ale nie ostatni, BANG!


~*~

Chciałabym Wam powiedzieć trochę o moich sukcesach. Jak już wspominałam byłam dwa razy nominowana do LBA i zachciało mi się w końcu wziąć udział w jakimś konkursie. Poznałam dziewczyny, które czytają książki, więc dobra rozmowa siadła. Jestem naprawdę zadowolona (myślę, że Juliett razem ze mną) z Fictional Boyfriend TAG, bo nigdy go nie widziałyśmy na polskich blogach książkowych i razem z panią Martą (English lehrerin) tłumaczyłyśmy do niego pytania. Ta satysfakcja kiedy go wstawiłyśmy, była meeeeeega wielka! Zachęciłam też Juliett i Juls do czytania Wieśka, a to wszystko przez Wilczą Zamieć! Napisze jeszcze, że mój najpopularniejszy post to Alicja i i Lustro Zombi z 16 komentarzami i liczba wyswietleń ponad 130!

~*~

Wzięłam udział w evencie na facebook'u, że przeczytam 52 książki na caaaaały rok i mam nadzieję, że mi się to uda. Czeka mnie jeszcze noc książkoholików (w jednej z nich wytrzymałam prawie do końca!). W nowym roku, 2017, nie ma zmiłuj, nie ma przebacz! Szykuje się na jakieś książkowe imprezy. Jakie? Sama jeszcze nie wiem niestety haha. 

~*~

Życzę Wam wesołych świąt, pełnych pogody ducha, rodzinnej atmosfery, magii wokół Was, żeby były one niezapomniane i fantastyczne oraz Happy New Year, żeby wszystko Wam się ładnie poukładało. Dużo cierpliwości, zrozumienia dla siebie i dla innych.

Znalezione obrazy dla zapytania choinka książkowa

~*~

No a teraz do napisania mam tylko magiczne słowo DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM.

Teen Wolf by Juliet

9 | dodaj
Hejka smoki ;)
zisiaj mam dla Was coś co od bardzo dawna chciałam zrobić :) I w końcu przyszedł na to czas ponieważ udało mi się obejrzeć wszystkie( jak do tej pory) 5 sezonów Teen Wolfa. Niesamowity serial, który od pierwszego odcinka krzyczał do mnie, że to właśnie to czego szukam :)
Serial oglądałam w każdej wolnej chwili, gdyż jego fabuła naprawdę mnie zaciekawiła, a aktorzy robili wrażenie.
Teen Wolfa zaczęłam oglądać, gdzieś w połowie wakacji. W te właśnie wakacyjne dni(kiedy pogoda była, taka jaka była(czyli burzowo)) zamykałam się w pokoju i od rana do wieczora, ba od rana do rana ( od około 12 do około 3,4 w nocy) oglądałam kolejne odcinki, donosząc sobie tylko przekąski
.

Znalezione obrazy dla zapytania Teen wolf

Serial opowiada o chłopaku o imieniu Scott McCall, który pewnego dnia za namową swojego najlepszego przyjaciela Stilesa wybiera się do lasu w celu poszukiwania zwłok. Podczas tej przygody zostaje zaatakowany przez wilkołaka. Rozpoczyna to w jego życiu ciąg nietypowych zdarzeń, co sprawi że jego świat zostanie obrócony dosłownie do góry nogami. Odkrywa w sobie różne super moce, z którymi raz radzi sobie lepiej, raz gorzej.
Niebywałym plusem okazuje się poznaje pięknej dziewczyny – Allison, w której nieuchronnie się zakochuje. Okazuje się jednak wszystko nie być tak różowe gdy odkrywa, że jej rodzina jest łowcami wilkołaków. To jednak nie koniec kłopotów Scotta. Niewyjaśnione jest ciągle kto go zaatakował i kim jest samiec alfa, ile wspólnego ma z tym Derek Hale i jak poradzić sobie w swoim zwykłym świecie w tak nietypowych okolicznościach.

W każdym sezonie bohaterowie muszą zmierzyć się z czymś nowym, z czymś baardzo groźnym.
Fabuła jest bardzo dobra. Całość ma ręce i nogi.
Kilka razy miałam załzawione oczy i zasmarkany nos. Niektóre sceny niesamowicie wzruszają.
Serial jest ciągłą walką o przeżycie. Wiele osób ponosi śmierć,  Nie zabraknie nam tu również dużej liczby wątków miłosnych. Przyjaźń  też gra tu ogromną rolę.



Bohaterowie to naprawdę duży plus tego serialu, każdy gra tu znaczącą rolę.
Wszyscy są idealnie stworzeni, a aktorzy świetnie wykonali swoją robotę.
Zarówno dobre charaktery jak i te złe czy pośrednie podbijają serca,
Kawał niezłej pracy :)
Znalezione obrazy dla zapytania Stiles malia
(dodatkowo nasz Dylan O'Brien spisuje się najlepiej<3 )




Grafika  ( zwłaszcza jeżeli oglądasz w 1080p) i soundtrack są niesamowite.
Sama wytrzasnęłam kilka  ciekawych piosenek, które zamieszczę wam niżej :)


Moimi ulubionymi sezonami był sezon 3a i 5, natomiast najmniej  przypasował mi 4 :/

Znalezione obrazy dla zapytania teen wolf fight
Znalezione obrazy dla zapytania teen wolf fight
















Tu macie najlepsze kawałki z serialu według mnie, polecam posłuchać wszystkie :


























Trochę wyszłam już z wprawy pisania postów, więc przepraszam za wszelkie nieścisłości.
Jeżeli ktoś chciałby pogadać o serialu, dopytać o coś to chętnie zapraszam na mojego snapa julitvx, bądź piszcie w komentarzu :) :)
Ocena: 9/10

#zabawafangirls

3 | dodaj
Pomyślałam, że dziś będzie autentycznie inny post - podsumowanie mojego pierwszego wyzwania książkowego. Wyszło jak wyszło, nie udało mi się zrealizować wszystkich zadań na instagramie (@yolohilt), ale to i tak więcej niż połowa! Za organizację #zabawafangirls odpowiedzialne są @basiaprime i @zakatekfangirl!


01092016
I. Początek
Wraz z wrześniem zaczęłam czytać superową książkę polskiej autorki jaką jest Noc Świetlików. To moja pierwsza książka, która w fabule ma szpital psychiatryczny i nie żałuję wyboru!


02092016 
II. Szkolny czas
Jak widać... lecę drugi dzień do szkoły...


03092016
III. Wspominamy wakacje
Mega fajnie było mieć czerwone włosy! Czułam się jak Clary, bo w sumie wyszły troszkę rude:P


04092016
IV. Zestaw idealny
deszcz + książka = <3


05092016
V. poranek
OGÓLNIE TO ŁADNE NIEBO MAMY


06092016
VI. Dzieciństwo
Jak widać od zawsze chciałam być czarownicą :D


07092016
VII. Wymarzona szkoła
Nie oszukujmy się tam jest super!


08092016
VII. Ulubiony autor
Bardzo lubię tego pana, on mi stworzył Gavina


09092016
IX. Mapa w książce
Mapka z Gone zawsze na propsie!


10092016
X. Magiczny świat
Każda książka zawiera swój niepowtarzalny, magiczny świat:)


11092016
XI. Zakładki
Nie używam zakładek haha. Zaznaczam taki karteczkami, chusteczkami albo czyms co po prstu mam pod ręką.


12092016
XII. Ostatni zakup
Tak byłoXDDDDD


13092016
XIII. odpoczynek
chill, dwa, jeden...


14092016
XIV. Zachód słońca
OGÓLNIE TO ŁADNE NIEBO MAMY #2


15092016
XV. Świat serili
Sherlock'owe love 


17092016
XVII. Jak ze snu
OGÓLNIE TO ŁADNE NIEBO MAMY #3


19092016
XIX. Natura
Jabłka są zdrowe!!!


20092016
XX. Ulubiony film
ojeju, nie mam pojęcia, ostatnio nic jak dla mnie nie pobije Kiedy gasną światła, ale czy to mój ulubiony film, to nie wiem.

Podsumowując:

zadanie wykonane w 60 %.
w szkole dostałabym tylko dostateczny, mam nadzieję, że ten post nie jest aż tak słaby 


LBA #2

4 | dodaj
Lecę z progresem to już moje drugie LBA! Za nominację dziękuję koleżance z bloga wardrobe-words.blogspot.com. No to się zabieram:)


Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia.

    1. Od kiedy blogujesz? 
    Zaczęło się to w VI klasie, kiedy to stworzyłam bloga na informatykę. Mimo, że było to tylko dla oceny to naprawdę mi się spodobało. Jak widzicie od roku pracuje z Juliett i cieszymy się naszym sukcesem, czyli 10,000 tysięcy wyświetleń!

    2.Ile książek liczy Twoja biblioteczka?
    Wspominałam w ostatnim TAGu, żę jest  to skromna liczba 72. Zaczęłam ostatnio wypożyczać książki z biblioteki i mega się zaskoczyłam, bo wypożyczyłam thriler. Ogólnie jestem przerażona, ale bardzo ciekawa.

    3.Jaki jest Twój ulubiony gatunek książek? I dlaczego? 
    Młodzieżówki, generalnie ze względu na wiek i fantasy, bo zawsze są magiczne!

    4.Z jakim bohaterem książkowym chciałabyś/chciałbyś pójść na kolacje  
    Zdziwi się ktoś jak powiem, że Nico, Anubis, Gavin, Christopher albo Malfoy, ew,. Nott?

    5.Czy masz książkę, której zmieniłabyś/zmieniłbyś zakończenie? I jak byś to zrobił/a?
    URATOWAŁABYM FRED'A!!!

    6.Jak zaczęła się Twoja historia z blogowaniem? 
    Lubiłam czytać bloga Juliett (takie starego haha) no i pojawiła się szansa na wyższą ocenę z informatyki więc czemu nie?

    7.Jaka jest Twoja ulubiona książka? I dlaczego to właśnie ona? 
    Magia, bo zmieniła mi życie.

    8.Co lubisz robić w wolnym czasie? 
    Oprócz czytania śpię dużo. Jeżdżę na deskorolkach, ostatnio pływałam na windsurfingu, fotografuje ładne niebo, oglądam filmy, śpiewam, słucham muzyki, przeglądam blogi, spotykam się z ludźmi. Nauka i przygotowania do testów...

    9.Gdybyś miał/a okazje przenieść się do jakiejś książki/filmu co by to było? 
    Byłby to świat Baśnioboru, bo Gavin!<3

    10.Jak wyobrażasz sobie siebie za kilkanaście lat? 
    Czytającą książkę z kawą na balkonie przy zachodzie słońca.

    11.Każdy jest wyjątkowy na swój sposób...Co świadczy o Twojej wyjątkowości? 
    Cała moja postawa, poczucie humoru, zainteresowania, lubię siebie:)

    Nominuję:
    Agnieszkę D z bloga . sol-shadowhunter.blogspot.com
    Fioletowy Notes z bloga fioletowynotes.blogspot.com
    Miłkę z bloga www.mawreads.pl
    no i tą jedną moją wpolniczkę no

    Moje pytania:
    1) Jaka była Twoja pierwsza książkowa miłość?
    2) W ilu książkowych wyzwaniach wzięłaś/wziąłeś udział?
    3) Ulubiona adaptacja filmowa książki?
    4) Czy masz osobę, z którą rozmawiasz o książkach?
    5) Wolisz pisać TAGi czy recenzje?
    6) To Twój pierwszy blog?
    7) Używasz "slangu, języka" z różnych powieści?
    8) Słuchasz soundtrack'ów z filmów?
    9) Masz książki z autografem?
    10) Jeśli tak, to jakie pozycje?
    11) Ile posiadasz nominacji dl LBA?
                                                                                                                                                                                                                                               

Taniec w ogniu by Pats

0 | dodaj

Witajcie w mieście Bower.



tytułTaniec w ogniu
Tytuł oryginału: Firewalker
Seria: Wordwalker trilogy
Autor: Josephine Angelini
Data wydania: 31 lipca 2016
Gatunek: fantastyka
Liczba stron: 488
Tłumaczenie: Dominika Repeczko


~*~

Jestem czarownicą, a czarownice wzniecają ogień
Lili wraca do swojego świata i jest gotowa aby ułożyć sprawy z Rowanem. Co prawda omal nie zginęła w płomieniach i musi ukrywać swoją moc, lecz w porównaniu z walkami toczonymi w alternatywnym Salem, jej życie naprawdę układa się dobrze.
Myślisz, że jestem potworem, lecz moje wybory, choć wydają się okrutne, są uzasadnione.
Niestety Lillian, bezwzględna władczyni trzynastu miast nie pozwoli Lili odejść tak łatwo. Stara się przekonać Lili do powrotu i znaleźć dla niej drogę do alternatywnego Salem.
Kolejny trzymający w napięciu tom bestsellerowej trylogii autorstwa Josephine Angelili!

źródło: lubimyczytac.pl
  

Miłość to zgoda na to by być złoczyńcą, aby ten, kogo kochasz, mógł pozostać bohaterem.


Emmm... Urwała się chyba książka... Czyżby loading? Niestety nie loading, a przykra prawda i dobry chwyt na czytelników, żeby z radością czekali na Wicht's Pyre, które za granicą wychodzi już 20 września tego roku. Czyli na kontynuację cyklu Worldwalker fani poczekają sobie trochę...
Powiem, że książka jak dla mnie bomba i to radioaktywna hehe (taki żarcik sytuacyjny, może wtajemniczeni w "naukę" zrozumieją). Potoczenie się akcji wywołało u mnie zaskoczenie, bo drugi tom wyobrażałam sobie zupełnie inaczej. Co nie zmienia faktu, że Taniec w ogniu jest spójną i logiczną kontynuacją Próby Ognia. Fabuła jak dla mnie jedno wielki "łoł". Wredna manipulantka Angelini trochę namieszała w tej części i czuję się nieźle zagubiona. Nie wiem czego się spodziewać w kolejnej książce. To chyba dobrze?
Przyznam się, że w świecie Lillian czuję się jak w domu. Wśród splotów, magii i Zewnętrznych. Kiedy akcja toczy się w Salem, normalnym Salem to czuję się jak bym tam po prostu nie pasowała. A to miasto czarownic w końcu.
Oprócz niezwykle ważnej chemii i fizyki, w tej pozycji znajdziemy nawet biologię i geografię! I już kiedy miałam nadzieję na chwilowy odpoczynek od szkoły, to ktoś mi musiał przypomnieć, że Appalachy są umieszczone w Kanadzie zarówno jak i Góry Skaliste. Dziękuję za to. Niezła powtórka z geografii, mam tylko nadzieję, że nikt mnie sprawdzi teraz. W takim razie co z biologii? Nic takiego, tylko DNA. Takie tam przypomnienie.
Nowe postacie, nowe tereny, generalnie nowe rzeczy w tej powieści sprawiły, że jeszcze bardziej pokochałam świat stworzony przez Angelini. Niestety, trudno także było mi się z tym rozstać i powrócić do rzeczywistości...
Wspominałam już jak się cieszyłam na tą lekturę, prawda? Nie zawiedziecie się, to mogę obiecać.


9/10

Bonusowe cytaty:
Woda, woda, woda wszędzie
A tu się paczą deski
Woda, woda, woda
Ni kropli w krtani zeschłej.

Ból jest samotnością. Ale w strachu jesteś sama jeszcze bardziej.

Wiesz, co to znaczy być ty, który przeżył? To znaczy nie tylko to, że przeżyłaś tragedię, koszmar, ale że będziesz musiała żyć z tym dalej.

-Nie słyszałeś nigdy o czarownicach tańczących nago w blasku księżyca podczas pełni?

-Niech twoja krew zacznie stwarzać ten wzór.

One nie kochają swoich rodzin jak my, nie darzą  szacunkiem swoich przodków i obraża nas, gdy powtarzasz, że one są ludzkie.



Na stosie bawiłam się lepiej niż tutaj.

 

Cujo by Juliet

1 | dodaj
Hejka smoki <3
Niedawno wróciłam z Krakowa, jestem naprawdę zachwycona tym miastem. Pogoda mi wielce dopasowała, a samo miasto jest warte zwiedzenia.Miałam okazje spróbować przepysznej kuchni gruzińskiej,która jest świetna, jedzenia rewelacyjne ,3
 Nie obyło się także od odwiedzin w miejscowych księgarniach, których swoją drogą jest całe mnóstwo, praktycznie w każdej ulicy. Udało mi się zakupić książkę, którą chciałam już od dawna, a mianowicie "Co ze mnie zostało" autorstwa Kat Zhang.
Jednak nie na tej pozycji się dzisiaj, natomiast w krakowie udało mi się skończyś książkę "Cujo" autorstwa Stephen'a King'a.

Tytuł:Cujo 
Autor:Stephen King 
Data wydania: 8 sierpnia 1981
Gatunek: horror
Liczba stron: 320 
Opis:W małym, cichym miasteczku Castle Rock pojawił się potwór: wygląda jak spokojny, przyjazny bernardyn, lecz w jego umyśle czai się szaleństwo. Stał się bezlitosną maszyną do zabijania - tym groźniejszą, że zupełnie nieprzewidywalną. Cujo robi rzeczy straszne, ale reakcje ludzi, wstrząśniętych jego bezwzględnością są nie mniej przerażające...


Z piórem Stephena Kinga było to moje pierwsze spotkanie, miało być strasznie, miało być tajemniczo - niestety zawiodłam się całkowicie, kiedy nic z tych rzeczy w takowej książce nie zastałam.
Czemu padło właśnie na Cujo? W sumie bez powodu, moj tata ma kolekcje większości książek autorstwa Kinga, a ta już od dłuższego czasu intrygowała mnie swoim opisem :)
 Proszę jednak się nie sugerować opisem, gdyż nie jest to powieść nasiąknięta krwią i ofiarami, wręcz przeciwnie ofiar jest minimum.

Cujo był miłym i przyjaznym Bernardynem, aż do przykrego wypadku, w wyniku którego pies został zarażony wścieklizną. Książka idealnie pokazuję jak straszna jest ta choroba i jak bardzo wyniszcza myślenie.
King zaprezentował nam wiele wątków pobocznych - przemoc w rodzinie, zdrady, problemy finansowe.
Jednak dla mnie w książce brakowało po prostu akcji, za mało się działo, a historia przyśpiesza dopiero na ostatnich 40 stronach.
No nie było to coś czego oczekiwałam.
Styl pisania autora nie ukrywajmy jest ciężki, bardzo ciężki, może to kwestia wieku, może kwestia gustu, jednak naprawdę trudno było mi przebrnąć przez tą książkę. Nisamowicie się męczyłam, a kolejne strony były udręką. Nie szybko więc udało mi się ją skończyć. 
Język jest bardzo wulgarny.
Autor niepotrzebnie tak szczegółowo opisywał wątki poboczne, a czytanie przez znaczną część historii o dramie z malinowymi chrupkami było bez sensu. 
Bohaterów powieści niestety też nie udało mi się polubić, tzn, nie byli źli, po prostu nie wyróżniali się żadnym ciekawym charakterem, ot zwykli, prości ludzie. 
Na pewno nie pozostaną mi długo w pamięci :/ 

Opisana historia ilustruję nam jakie jest życie, ze nie zawsze jest kolorowo. Stykamy się tu z problemami tysięcy ludzi na świecie. Ta książka pokazuje jak ten nasz świat czasem bywa brutalny. Na pewno po przeczytaniu lektury wiele wyniesiemy.

Podsumowując książka na pewno spodoba się stałym i wiernym fanom powieści pisanych przez Kinga.  Nie nadaje się jednak dla ludzi poszukujących akcji, krwi i horroru i dla osób nie dojrzałych do pewnych tematów. 

Tak wiem to podsumowanie było słabe. 

Moja ocena 3/10

W każdym razie z piórem Stephena Kinga nie będę się poddawać i na pewno jeszcze spróbuję poczytać :) 




Próba Ognia by Pats

4 | dodaj

 Otwórz oczy. Rozzłość się. Twoja walka dopiero się zaczyna.



Znalezione obrazy dla zapytania próba ognia


Tytuł: Próba Ognia 
Tytuł oryginału: Trail by Fire
Seria: Wordwalker trilogy

Autor: Josephine Angelini

Data wydania: 18 lutego 205

Gatunek: fantastyka

Liczba stron: 527

Tłumaczenie: Małgorzata Kaczorowska

~*~
Pierwsza część trylogii napisanej przez autorkę cyklu „Spętani przez Bogów”. Dwa światy. Nieokiełzana magia. Niebezpieczna miłość. Lily, nieszczęśliwie zakochana nastolatka, zrządzeniem losu trafia do równoległego świata. Nowe Salem rządzone twardą ręką przez wiedźmy jest mrocznym i niebezpiecznym miejscem. Ale dopiero tutaj dziewczyna może rozwinąć skrzydła. Przewrotna opowieść o czarownicach, które nie chciały spłonąć. 
źródło: lubimyczytac.pl 
  Ogień, tak jak lew, ma zwyczaj dusić swoje ofiary.

Próba Ognia to moje pierwsze spotkanie z Josephine Angelini. Mimo, że znalazłam jej serię Spętani przez bogów, kiedy miałam niezłego kaca po PJ i OH to totalnie nie żałuję, że dałam się wciągnąć w jej równoległe światy i cudowną historię. Czarownice, transmutacja energii... mówi Wam to coś? Może i Próba Ognia opowiada o świecie magicznym jak i niemagicznym nie ma nic wspólnego z machaniem różdżkami tak dobrze znanym z Harry'ego Potter'a. Tutaj magia osiąga zupełnie nowy poziom. Zamknięta w "wolitach" odpowiada za moc drzemiącą w każdym. Pokazuje jak współpracować z żywiołami i wykorzystać naturę do własnych celi. Świetne, co? To tylko początek tego, co czeka na nas w tej historii... 
Ja osobiście jestem zauroczona Salem, jego alter ego i całym światem, i nawet wszechświatem wykreowanym przez autorkę. Przebrzydłe wiedźmy z bajek dla dzieci zmieniają stronę (przynajmniej niektóre). Czas dorosnąć i spojrzeć na nie przychylniejszym okiem. Tę książkę przeczytałam na luzie w kilka godzin. Ilość stron jest Wam znana, podałam ją w informacjach. Wciągnęłam się niebywale. TO pożera cały Wasz czas! Oczywiście nie marnujecie go, bo to cudowna pozycja! Ale nie ma szans, żeby nie było tu ingerencji magii...
Pomyśleć, że musiałam 3 razy przeczytać Próbę Ognia żeby w końcu napisać jakąś porządną recenzję. Pragnę dodać, że moja jedna z "prób" zakończyła się usunięciem całego plik, bo czemu by nie. Dzięki nowoczesne technologie! Jednak wracając do tematu, po tym trzecim razie zauważyłam, że zwróciłam dużą część na detale, które wcześniej jakoś mi umykały. Jestem zadowolona,
że bardziej mogę poznać tak mega świat(y). 
Bardzo podoba mi się tutaj cały wkład fizyki i chemii. Tu fosfor, tu kreda, tam atomy i jeszcze termodynamika! Czy nie uczymy się tego w szkole? Właśnie, mamy ten przywilej, a mało ludzi z niego korzysta. Ta wiedza jest potrzebna nawet do "błahych" wyskoków między światami. W sumie lubię chemię. A może mam predyspozycje na czarownice? Nie myślałam o tym. Aż do tej chwili. Mitologia wszechświatów to było coś co mnie totalnie urzekło w całym majstersztyku. Mówi nam ona, że każdy z nas posiada swoje alter ego w innym świecie. Istnieje tyle światów, ile w życiu podjęliśmy decyzji. Niestety nie wytłumaczę Wam tego jak to zrobiła Angelini w swojej książce, więc przytoczę Wam fragment: Wszechświaty rozgałęziają się, tak jka ogromne drzewo. Każdy wybór, jakiego dokonujemy, każde rozwidlenie dróg, na którym decydujemy, czy idziemy w prawo, czy w lewo, to tak naprawdę dwa nowe wszechświaty rodzące się jak bańki mydlane. W jednym znich idziemy w lewo. W drugim idziemy w prawo - [...] - I tak samo jest w przypadku każdego dokonywanego przez nas wyboru.
Tak. To jest zdecydowanie niezwykłe, dlatego szybko się z tym zapoznajcie, a ja lecę do II części, na którą tyle czekałam! Pisałam, jak bardzo się cieszę? Pewnie nie. TO TERAZ PISZĘ JEST LSHJWXC HGWUSKJKJSJKS!!!♥♥♥♥


10/10


Bonusowe cytaty:
-Czym są sploty?
-Są błędem.

Jeśli masz na coś ochotę, to znaczy, że tego potrzebujesz.

Jedno i drugie opiera się na badaniach, a to prowadzi do nauki. O której Lillian sądzi, że jest wymysłem diabła.

Kto ma największą siłę, ma też największą władzę.

-Zło? - Cheona potrząsnęła głową. - Nauka to narzędzie, tak samo jak magia. To ludzie są źli.

Jeśli istniała nieskończona liczba wszechświatów, czy to nie oznaczało, że jeden z nich musiał być doskonały? A jeśli jeden z nich był rajem, czy to znaczyło, że inny musiał być piekłem?

Dla każdej dziewczyny przychodzi dzień, gdy przestaje widzieć świat w różowych barwach. I wtedy zaczyna widzieć go jasno.

- Jesteś bardzo dowcipny, Rowanie Jak-ci-tam-na-nazwisko.
- Fall
- Mam spadać? Nie, dziękuję.


To ssie. Tamto ssie. Ty ssiesz.


  

                                             Jestem czarownicą. A czarownice płoną.


jołki fiołki ziomeczki i od razu miłej nocy:)


Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.